Bounty

Bounty to bardzo ciekawy baton choćby z samego względu, że jest bodaj jedynym "egzotycznym" tworem, który od zagoszczenia na rynku cieszy się sporą i nieustającą popularnością. Nie przypominam sobie za wiele prób podbicia rynku przez batony, które miałyby "nietypowe wnętrze" - jak w tym przypadku masa kokosowa - i które skończyłyby się dłuższym sukcesem. Tymczasem, Bounty, wciąż jest dostępny w sklepach i jest nieprzerwanie reklamowany w telewizji, a i często widzę ludzi, którzy sięgają po niego przy kasach. Oczywiście, sam też często go wybieram.
Baton, jak prawie każdy (poza 3Bitem :) jest bardzo prosty w swojej budowie - ot, rozgnieciony miąższ kokosów (oczywiście odpowiednio oprawiony - w końcu każdy, kto próbował surowego kokosa, wie, że to konieczne) oblany cienką warstwą czekolady (słodkiej, mlecznej). Aż dziw, że jest to takie smaczne, ale przed faktami nie ma co uciekać - jest to po prostu masa wiórków kokosowych, jakie każdy w dzieciństwie wyżerał z domowej kuchni (oczywiście, jeśli przebywał w niej ktoś, kto miał chęć robić ciasta), a po tym dzieciństwie chce pozwolić sobie na małą dawkę egzotyki.
Produkowany jest przez znane nam skądinąd Mars, Incorporated. Ale myślę, że żaden baton tej firmy, który nie wyróżniałby się od innych czymś poza ogólnie świetną jakością, nie przeżyłby. I tym akcentem zapraszam dziś na randkę z kokosem. ;)
Batonowy RSS